Majówka na Rowerze

20.05.2012

Wola Okrzejaka i okolice

Dnia 20 maja 2012 r. odbył się kolejny rajd „Doktorków”. Tym razem postanowiliśmy odbyć rajd w okolice Woli Okrzejskiej, śladami Henryka Sienkiewicza.
O godzinie 7.40 z dworca PKP w Siedlcach pociągiem do Łukowa wyruszyło trzech śmiałków - Janek, Maciek i Radek. Na dworcu w Łukowie dołączył Andrzej . Wsiedliśmy na swoje „metalowe rumaki” i pojechaliśmy w dalszą drogę. Przez Świdry, Szczygły dotarliśmy do miejscowości Sarnów, w której nad malowniczym stawem zrobiliśmy pierwsze zdjęcia, obejrzeliśmy remontowany historyczny dwór w stylu klasycystycznym wzniesiony około 1825 roku wraz z parkiem z końca XVIII wieku i staw. Następnym punktem rajdu był Jeleniec. Obeszliśmy (ponieważ był zamknięty) kościół barokowy z fragmentami klasztoru Bernardynów z XVIII wieku oraz przedzierając się przez dzikie chaszcze trochę zaniedbany dwór rodziny Dmochowskich w Jeleńcu.

W dalszą drogę wyruszyliśmy w kierunku Starej Gąski. Dotarliśmy do Anielina, gdzie zwiedziliśmy zespół dworsko-parkowy i przez miejscowość Krzywda dotarliśmy do Woli Okrzejskiej. Po chwili odpoczynku dzięki uprzejmości p. Antoniego Cybulskiego zwiedziliśmy Muzeum Henryka Sienkiewicza oraz park, w którym zrobiliśmy kilka ładnych zdjęć.

Po kilku kilometrach dotarliśmy do Okrzei. Zwiedziliśmy tam zabytkowy kościół, następnie weszliśmy na kopiec Sienkiewicza oddany społeczeństwu w 1938 r. przy udziale wielotysięcznej rzeszy Polaków.

Dalszym celem była Wola Gułowska. Tam w Muzeum Czynu Bojowego Kleberczyków w towarzystwie miłej przewodniczki z Domu Kultury zwiedziliśmy Izbę Regionalną, Galerię Rzeźby Ludowej oraz muzeum z pamiątkami związanymi z SGO "Polesie" i bitwą pod Kockiem. Zwiedziliśmy też Barokowy Kościół Karmelitów Nawiedzenia NMP, zbudowany w XVII w. a także jego podziemia z cudownym źródełkiem.

Następnie niełatwą, miejscami piaszczystą „Drogą Unitów - męczenników za wiarę” udaliśmy się na tzw. Rondo w okolicach Adamowa, gdzie rozpaliliśmy skromne ognisko i upiekliśmy kiełbaski. Miło było spotkać tam uczestników i organizatorów biegu do Woli Gułowskiej. Mało brakowało by Radek pobiegł w tym biegu, ale na szczęście zrezygnował bo do Łukowa wracalibyśmy we trzech. Po miłej pogawędce ruszyliśmy do Adamowa, gdzie zwiedziliśmy kościół i pojechaliśmy dalej. Jeszcze krótkie spojrzenie na Wojcieszków i prostą drogą ruszyliśmy do Łukowa a następnie pociągiem do Siedlec.

Pokonaliśmy ok. 84 km zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc z naszej historii, ładnych krajobrazów. Trasa nie była trudna, rajd udany a uczestnicy zadowoleni.