Rajd Majowy Mazury

Wilkasy-Ryn-Giżycko-Sztynort

30.04 - 03.05.2010

W piątek, 30 kwietnia 2010 roku o godz. 15.30, większa część uczestników zebrała się przy garażach na ul. Sobieskiego w Siedlcach. Zapakowaliśmy rowery do przyczepki oraz na dachy samochodów i już o 16.00 wyruszyliśmy na Mazury do miejscowości Wlikasy koło Giżycka. Do bazy noclegowej, czyli ośrodka PTTK w Wilkasach dotarliśmy ok. godz. 20.30. Na miejscu czekali na nas już dwaj koledzy: Janek i Marek. Razem wszystkich rowerzystów było 14 osób.

W sobotę rano wyruszyliśmy na trasę: Wilkasy - Bogaczewo – Ryn - Sterławki Wielkie – Sterławki Małe – Wilkasy (42 km). Trasa nie była długa, ale niestety złapał nas niewielki deszcz tuż pod Rynem. Nie mogliśmy go przeczekać, bo musieliśmy przybyć do Zamku na umówioną godzinę, ponieważ czekała na nas przewodnik, która oprowadzić nas miała po obiekcie. Jest to Zamek Krzyżacki, który obecnie pełni funkcję hotelu. Obejrzeliśmy piękne wnętrza, ale na obiad wstąpiliśmy do innego lokalu pod zamkiem. Po dość długiej przerwie i obfitym obiedzie ciężko się było rozkręcić na rowerze. Całe szczęście w powrotnej drodze nie padał już deszcz.
Wieczorem było tradycyjne ognisko z pieczeniem kiełbasek. Wieczór okazał się być dość ciepły. Przyłączyła się do ogniska jakaś grupa ludzi z gitarą i razem śpiewaliśmy szanty i inne piosenki.

W niedzielę rano obudził nas deszcz. Na szczęście zanim się wybraliśmy na wycieczkę pogoda się poprawiła. Zrobiło się nieco cieplej niż w sobotę. Tego dnia pokonaliśmy trasę do Sztynortu i z powrotem. Wilkasy – Giżycko - Piękna Góra – Świdry - Pieczarki – Harsz - Sztynort - Doba – Piękna Góra – Wilkasy (63 km). Pierwszy przystanek miał miejsce w Giżycku przy krzyżu św. Brunona, skąd rozciąga się piękny widok na jezioro Niegocin. Następnie pojechaliśmy do Twierdzy Boyen i tam spędziliśmy trochę czasu. Trafiliśmy na festyn i nie mogliśmy dokładniej zwiedzić obiektu, ale obeszliśmy go dookoła. Jest to budowla strategiczna w kształcie gwiazdy, zbudowana w latach 1844-1856 z rozkazu króla Fryderyka
Wilhelma IV. Położona jest w zachodniej części Giżycka, na wąskim przesmyku pomiędzy dwoma dużymi jeziorami mazurskimi: Kisajno i Niegocin. Następnie pojechaliśmy do Sztynortu, wsi położonej na półwyspie pomiędzy trzema jeziorami: Sztynorckim, Dargin i Kirsajty. Najpierw posililiśmy się rybką w smażalni pod pałacem, a następnie podeszliśmy wyżej, aby zobaczyć XVIII-wieczną budowlę rodu Lehndorff, jednego z potężniejszych rodów szlachty pruskiej. Tam spotkaliśmy rowerzystów z Elbląga. Na koniec przemieściliśmy się do portu i do słynnej tawerny Zęza-lokalu z charakterem, gdzie się szanty śpiewa do rana. My siedzieliśmy tam krótko i ruszyliśmy w drogę powrotną. Tym razem poruszaliśmy się głównie piaszczystymi drogami. Po drodze, w szczerym polu, panowie urządzili sobie zawody strzeleckie.

Poniedziałek 3.05. 2010 r. Mieliśmy się wybrać na wycieczkę dookoła jeziora Niegocin, ale kolejny mokry poranek nas do tego zniechęcił. Tylko nieliczni pojechali w trasę i wrócili zziębnięci. Większość z uczestników udała się na spacer brzegiem jeziora. Tak sobie chodząc odwiedziliśmy lokal AZS Centrum Wilkasy, gdzie zjedliśmy śniadanie tj. jajecznicę na boczku. Gdzieś w okolicach godziny 14-tej, byliśmy już spakowani i gotowi do odjazdu, a pogoda z minuty na minutę się zmieniała. Do Siedlec dotarliśmy godz. 20-tej. Mimo zmiennej pogody uczestnicy rajdu byli zadowoleni. Do zobaczenia za rok na kolejnym rajdzie.

Tekst: Joanna