Tour de Polinów

05.06.2011

Siedlce-Łosice-Siedlce

W niedzielę 5 czerwca 2011 r. o godzinie 10.00 na parkingu u zbiegu ulic Starowiejskiej i Wyszyńskiego wyznaczył nam spotkanie Maciek Kobyliński. Z zaproszenia na wycieczkę skorzystało czternaście osób. Pogoda ładna, ciepło wręcz gorąco, choć trochę wietrznie, ale jechało się bardzo przyjemnie. Trasa wiodła nas z Siedlec przez: Stok Lacki, Cielemęc, Olszankę, Hadynów, Wyczółki do Łosic. Co prawda plan był nieco inny, ale w sumie okazało się nienajgorszy. Po drodze furorę robiły lody. Nawet w Hadynowie jakby specjalnie na dla nas, na zamówione, były panie, które sprzedawały lody domowej roboty.
Polinów, czyli dawny majątek królewski na południowym Podlasiu, okazał się być bardzo uroczym miejscem. Maciej i jego brat Bartosz oprowadzili nas po majątku. Byliśmy w Krypcie Michałowej, Izbie, Stajni i na kopcu usypanym dla upamiętnienia 100-lecia rodu Kobylińskich na Polinowie. Wszystko to jak z bajki, dodatkowo cisza, którą zakłócała jedynie nasza obecność… Następnie gospodarze przyrządzili strawę. W menu były kiełbaski pieczone na ruszcie. Bardzo nam smakowały. Odpoczęliśmy, nabraliśmy siły i ok. godz. 16-tej. ruszyliśmy w drogę powrotną. W samym centrum Łosic zatrzymaliśmy się oczywiście na lody (najlepsze w mieście). Stamtąd pomknęliśmy już przez Rudnik, Płosodrzę, Suchodół Wielki, Roguziec, Sosenki, Klimonty, Krzymosze, Cielemęc, Stok Lacki do Siedlec. W mieście byliśmy ok. godz. 19.30. Pokonaliśmy ponad 90 km.
Dziękujemy Maćkowi za bardzo fajną wycieczkę i ciepłe przyjęcie na Polinowie.
Dla ciekawych tego miejsca polecamy stronę autorstwa Panów z Rodu Kobylińskich: